Środa, 22 listopada, 2017, 17:21 Polityka
Jeżeliby wybory odbywały się w najbliższą niedzielę, to nowym prezydentem Ukrainy mógłby zostać nawet wokalista

W pierwszej piątce kandydatów w wyborach prezydenckich, gdyby odbywały się w najbliższy weekend, znalazły się obecny prezydent Petro Poroszenko, była premier Julia Tymoszenko, wokalista i polityk Światosław Wakarczuk, były minister obrony Anatolij Hrycenko i były minister energetyki i oligarcha Jurij Bojko.

O czym świadczą wyniki sondażu zorganizowanego wspólnie przez Centrum Badań Społecznych i Marketingowych "Socys", Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii, Socjologiczną Grupę "Ranking" i Centrum im. Razumkowa.

W następnej piątce znalazły się poseł Wadim Rabinowicz, prezes Partii Radykalnej Oleg Laszko, burmistrz Lwowa Andrij Sadowyj, były szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Walentyn Nalyvaychenko i prezes prawicowej Swobody Oleg Tiagnibok.

Wraz z tym, partyjne preferencje nie są identyczne z rankingiem liderów sił politycznych.

I tak, gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, 5 proc. próg pokonałoby pięć partii: Batkiwszczyna Julii Tymoszenko, Blok Petra Poroszenki "Solidarność", Blok Opozycyjny, Odpowiedzialność Obywatelska Anatolija Hrycenki oraz partia "Za Życie" Wadima Rabinowicza. Przy czym partia Tymoszenko, nieznacznie tylko wyprzedziłaby partię Poroszenki.

Partia Radykalna Olega Laszki i Samopomoc burmistrza Lwowa Andrija Sadowego teoretycznie mają szansę zdobyć odpowiednią ilość głosów kosztem tych wyborców, którzy jeszcze zastanawiają się. Prawicowa Swoboda natomiast jest w gorszej sytuacji.

* Jeśli znajdziesz błąd w wiadomości, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter.
реклама
więcej nowości
Top
2018-11-21 11:35 :22