Wiadomości » Polityka 19 października, 2017, 10:40
Leonid Krawczuk ma wątpliwości co do konieczności przedterminowych wyborów w czasie wojny

Przedterminowych wyborów nie trzeba się bać, ale mam wątpliwości co do konieczności ich organizowania w czasie wojny. Teraz trzeba rozwiązać te pytania, które stawia naród, wtedy nie będzie stać pytanie przedterminowych wyborów.

O czym w wywiadzie dla telewizji ZIK oświadczył prezydent Ukrainy w latach 1991–1994.

"Jestem zwolennikiem punktu widzenia, że przedterminowych wyborów nie trzeba się bać, ale jest jeden moment, którym ja nie mogę się z wami nie podzielić. Ukraina jest w stanie wojny. Już praktycznie straciliśmy Krym i idzie otwarta rosyjska agresja wobec Ukrainy. Nie sądzę, że mamy, czy prezydent, czy ktoś inny, podjąć decyzję o przedterminowych wyborach nie biorąc pod uwagę takiej właśnie sytuacji. Czy teraz warto tak aktywnie mówić o przedterminowych wyborach? Myślę, że nie. Myślę o czymś innym. Trzeba natychmiast rozwiązać te pytania, które stawia naród. Oto pod siedzibą Rady Najwyższej naród zasygnalizował trzy problemy. Trzeba je natychmiast rozwiązać. Podkreślam, te pytania nie są nowe. Każde z nich było poruszane przed wyborami", – powiedział Krawczuk.

Były prezydent przypomniał, że wszyscy posłowie, w trakcie kampanii wyborczej mówili, że jak tylko przyjdą do Rady Najwyższej natychmiast uchwalą nową ustawę o wyborach, bo przedterminowe wybory zademonstrowały, jak to ustawodawstwo jest niedoskonałe. Jednak tego nie zrobili.

"Wzywam wszystkich, niezależnie od tego, jakie stanowisko zajmują, wykonać swoje obiecanki. Myślę, że jeżeli od tego zaczniemy i będziemy rozmawiać z ludźmi, to kwestia przedterminowych wyborów nie będzie w ogóle aktualna", – uważa Krawczuk.

* Jeśli znajdziesz błąd w wiadomości, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter.
реклама
więcej nowości
Top
2019-04-25 05:14 :43