Wiadomości » Lwów 7 października, 2013, 8:45
Reżyser Janusz Majewski: Zazdroszczę, że Lwów nie jest w Polsce

«W każdym moim filmie jest pamięć o galicyjskich korzeniach. Zawsze powracałem do tego i z czasem zrozumiałem, jak to ważnie. Do Lwowa ciągnie mnie dziwna siła. Teraz Lwów powraca do życia. Dlatego nawet zazdroszczę, że Lwów nie jest w Polsce. Bo kiedy Warszawa śpi – Lwów się bawi. Lwów dla Polaków też jest snem, mitem. Moi rodzice do końca życia marzyli przyjechać na wycieczkę do Lwowa».

O czym podczas 2. Przeglądu Najnowszych Filmów Polskich we Lwowie opowiedział reżyser – Janusz Majewski – poinformował korespondent Informacyjnej Agencji ZIK.

Życie jest fabryką snów. 6 października we Lwowie odbył się pokaz filmu Stefana Szlachcica «Sen jest życiem. Portret Janusza Majewskiego – reżysera i... nie tylko». W konferencji prasowej przed demonstracją filmu wziął udział i sam bohater filmu. «Sen jest życiem» opowiada o życiowej i twórczej drodze reżysera: jego dziecieństwie we Lwowie, młodości i studiach w Krakowie, pracy w Warszawie, napisaniu książek na Mazurach. Przyjaciele i koledzy reżysera piszą historię życia artysty.

Dziennikarz, który prowadzi rozmowę z nimi, zagląda w każdą komórkę jego osobowości. Podczas rozmów i wywiadu nie usłyszał żadnego negatywnego odzewu o Januszu Majewskim. Fragmenty filmów wyreżyserowanych przez Majewskiego, demonstrują jak umiejętnie ujmuje i przekazuje ludzkie emocje. Teraz polski reżyser pisze książki. Producent filmowy Włodzimierz Niderhaus, który też był obecny na konferencji prasowej powiedział, że «praca z Januszem – to poezja».

Snem jest całe życie, i nawet sny są snem. «W swoich filmach nie przedstawiam oczywistość, która jest za oknem», – akcentował Janusz Majewski.

* Jeśli znajdziesz błąd w wiadomości, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter.
реклама
więcej nowości
Top
2021-01-16 11:54 :39