Środa, 29 listopada, 2017, 14:30 Polityka
Wjatrowycz: Dobrze, że strona ukraińska nie podejmuje symetrycznych działań w odniesieniu do Polski

Polscy politycy uważają, że powinny być głównymi interpretatorami swej i ukraińskiej historii. Prawdopodobnie, przez spokojne życie, władze sąsiedniego państwa próbuje znaleźć problemy tam, gdzie ich nie ma.

O czym w wywiadzie dla ZIK oświadczył szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyr Wjatrowycz.

"W polskim społeczeństwie znacznie wyższy poziom zainteresowania historią, niż u nas. W ciągu ostatniego miesiąca widzimy, jak politycy sąsiedniego państwa rywalizują w grze "kto więcej obwini Ukrainę w przeszłości". To dziwne i niedozwolone rzeczy. Jeżeli przeanalizować wypowiedzi ministra spraw zagranicznych RP Witolda Waszczykowskiego, to on raczej podobny do nauczyciela historii, niż do członka rządu" – powiedział Wjatrowycz.

Ekspert akcentował na dojrzałości ukraińskiego społeczeństwa i polityków, którzy nie podejmują symetrycznych działań wobec strony polskiej.

"Bardzo dobrze, że strona ukraińska nie podejmuje symetrycznych działań wobec Polski. Myślę, że za trzy lata wojny staliśmy się bardziej dojrzali. Stałe niebezpieczeństwo, prześladowania, morderstwa i przelanie krwi uczyniły nas bardziej dojrzałymi" – uważa Wjatrowycz.

"Polska, natomiast, pod osłoną parasola NATO, cieszy się spokojnym życiem. Jej politycy zaczynają szukać problemów tam, gdzie ich nie ma. Po coś obraz wroga jest budowany wokół Ukrainy. Bardzo dziwne, że właśnie te siły, które szły do władzy pod hasłami "rosyjskiego zagrożenia", teraz widzą w Ukrainie i w Niemczech wrogów. Bardzo mnie zdziwiło oświadczenie Jarosława Kaczyńskiego 11 listopada dotyczące roszczeń Polski wobec Niemiec w sprawie rekompensaty finansowej za lata II wojny światowej. W tym samym czasie nie wyrzekł słowa w stronę Rosji. Tak jakby ona nie zadała szkody i nie zabijała Polaków" – zaznaczył szef UIPN.

Ekspert także zauważył, że wielu ukraińskich ekspertów kojarzą dziwne zachowanie polskich władz z prawdopodobną próbom reaktywacji stosunków z Rosją.

"Tworzą obraz Ukrainy jako kraju, który już nie jest w stanie być partnerem i odpowiednio uzasadniają możliwą drogę do Moskwy. Nie chciałbym w to wierzyć, ale z drugiej strony – jest to najbardziej racjonalne wyjaśnienie irracjonalnych kroków polskich polityków" – dodał Wołodymyr Wjatrowycz.


 

* Jeśli znajdziesz błąd w wiadomości, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter.
реклама
więcej nowości
2017-12-13 03:42:26