Środa, 29 listopada, 2017, 12:20 Polityka
Ohryzko: Możliwe zjednoczenie "ŁRL” i "DRL" nie wpłynie na mińskie porozumienia, bo to tylko marionetki Kremla

Do negocjacji w Mińsku żadnego znaczenia nie mają nazwiska przywódców "ŁRL" i "DRL", bo to tylko marionetki Kremla.

O czym w wywiadzie dla ZIK oświadczył eks-minister spraw zagranicznych Ukrainy Wołodymyr Ohryzko, komentując możliwość zjednoczenia samozwańczych separatystycznych "republik" w Donbasie po "zamachu stanu" w "ŁRL" i ucieczce do Rosji jej przywódcy Igora Płotnickiego.

"Ten temat zaczęli dyskutować jeszcze przed tym, jak do Rosji uciekł kolejny przestępca, którego oni tam do pewnego czasu trzymają, a potem wszystko może się zdarzyć. Ale tak naprawdę to nie ma żadnego wpływu na mińskie porozumienia, bo nie oni są (przywódcy "ŁRL" i "DRL", – red.) tymi graczami, którzy coś decydują. To marionetki. Jakie mają nazwiska i imiona – nie ma żadnego znaczenia" – powiedział Оhryzko.

Dlatego, jego zdaniem, mińskim porozumieniom "to nie przeszkadza i zagraża".

"Grozi mu to, że Rosja nie chce robić te rzeczy, które są obiektywne. A skoro tak, to będzie głównym tematem dla wszystkich kolejnych posiedzeń. Dlatego nie widzę żadnej sensacji w tym, że teraz mogą połączyć te tereny w celu ułatwienia zarządzania. To rzeczywiście w żaden sposób nie wpływa na sytuację", – uważa były szef MSZ.

Jeżeli do połączenia jednak dojdzie, to zdaniem Ohryzki, to będzie oznaczać tylko to, że w cywilizowanym świecie w obliczu NATO, UE i Ukrainy należy jeszcze bardziej wzmocnić presję na Moskwę.

"Tylko wtedy będzie robić te rzeczy, które w tym cywilizowanym świecie trzeba. W przeciwnym razie nadal będziemy prowadzić kolejne wieloletnie negocjacje bez żadnych wyników", – uważa on.

* Jeśli znajdziesz błąd w wiadomości, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter.
реклама
więcej nowości
2017-12-11 23:03:52