Środa, 29 listopada, 2017, 9:21 Polityka
Kreml szuka słabe miejsca: Ekspert ostrzegł, skąd czekać na kolejną prowokację

Rosja tworzy dla Ukrainy nie tylko wojskowe problemy, ale przez kraj-agresora może wystąpić sytuacja konfliktu między Ukrainą a Rumunią.

O czym podczas międzynarodowej konferencji na temat bezpieczeństwa morskiego opowiedział były premier Ukrainy, były szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, były minister obrony Ukrainy, przedstawiciel Ukrainy w Trójstronnej grupie kontaktowej w Mińsku, generał armii Jewhen Marczuk – poinformowało wydanie Apostrof.

"Rosja tworzy dla Ukrainy nie tylko wojskowe problemy. Problemy, które są tworzone na Ukrainie w obwodzie naszych granic z Polską, Węgrami, a teraz i z Białorusią – wydawałoby się, nie mają do Rosji nic wspólnego. Tak, bezpośrednich dowodów na udział Rosji do tego nie ma, ale znam rosyjską mentalność. Wiele razy prowadziłem z nimi różne rozmowy. I nie zdziwiłbym się, jeeli w najbliższym czasie wystąpi jakiś problem z Rumunią, w którym rzekomo nie będzie widać żadnego rosyjskiego śladu", – powiedział Marczuk.

"Jeśli hipotetycznie podchodzić do tego, co może się zdarzyć, nie wykluczam, że wystąpi nieoczekiwany problem, którego nikt nie mógł przewidzieć" – dodał generał.

Marczuk, zapewnił też, że w ukraińskim społeczności ekspertów nie mają wątpliwości: "Rosja sprawdza nasze słabości. Kierunek morski dla nas dzisiaj to jedna ze słabości, z uwzględnieniem której Rosja na pewno może zaplanować kompleksowe środki, oprócz czysto wojskowego charakteru".

* Jeśli znajdziesz błąd w wiadomości, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter.
реклама
więcej nowości
2017-12-15 10:28:30