Piątek, 8 września, 2017, 11:21 Lwów
Lwów zaprasza Polaków pomóc w oczyszczeniu Pełtwi

Ścieki ze lwowskiej oczyszczalni ścieków trafiają do rzeki Pełtew, a stamtąd do Bugu i następnie do Wisły. Aby zmodernizować oczyszczalnie ścieków i zmniejszyć negatywne oddziaływanie na środowisko nie tylko Ukrainy, ale i Polski, spółka komunalna Lwiwwodokanał chce pozyskać polskich inwestorów do modernizacji oczyszczalni ścieków. Już prowadzone są rozmowy z polskim Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

O czym w komentarzu dla ZIK opowiedziała rzeczniczka Lwiwwodokanał Ulana Horbata.

Ona akcentowała, że lwowska oczyszczalnia ścieków potrzebuje natychmiastowej modernizacji. Środki, które przedsiębiorstwo otrzymało na projekt budowy biogazowej stacji nie przewidują ich odzyskania. Uliana Horbata, podkreśliła, że nie tylko we Lwowie, ale i w całym kraju wykorzystywane są oczyszczalnie radzieckiego typu, które zostały zbudowane ponad 50 lat temu.

"To bardzo stary sprzęt, który wymaga remontu. Jeśli chodzi o lwowską oczyszczalnie ścieków, to duże inwestycje otrzymywała ona tylko raz – w latach 2003-2007, kiedy to był realizowany projekt Banku Światowego. W ramach projektu odbyła się rekonstrukcja na kwotę 6 mln dolarów. To był grand rządu Szwecji. Za te środki zrekonstruowano zakład oczyszczania mechanicznego, zbudowano halę mechanicznego odwadniania i wymieniono pompy na głównej stacji. Jednak reszta budowli i urządzeń nadal czekają na rekonstrukcję lub wymianę", – zaznaczyła rzeczniczka Lwiwwodokanał.

Ona dodała, że to ma ogromny wpływ na jakość oczyszczania. Ponadto, oczyszczalnie ścieków są bardzo energochłonne, są też inne problemy.

"Na modernizację biologicznych reaktorów potrzebujemy dodatkowe środki, których po prostu nie ma – a są to gigantyczne pieniądze. Teraz pukamy do wszystkich drzwi" – wyjaśniła Ulana Horbata.

Ona akcentowała, że szwedzcy specjaliści opracowali dla Lwiwwodokanał studium wykonalności projektu, gdzie wskazano orientacyjną kwotę inwestycji, aby ścieki spełniały europejskie standardy. Chodzi o 150-170 mln euro.

Przedsiębiorstwo zaczęło szukać pieniędzy i w ten sposób rok temu rozpoczęły się negocjacje z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Polsce.

"Dlaczego Polacy? Lwów zrzuca swoje ścieki po oczyszczalni ścieków do rzeki Pełtew, a Pełtew wpada do Bugu, a on z kolei – do Wisły. Czyli mamy do czynienie z transgranicznym oddziaływaniem na środowisko. Jest oczywiste, że kraje położone nad Morzem Bałtyckim są zainteresowane, aby ich środowisko było czyste. Europejczycy przeszły bardzo długą drogę, aby u nich weszła w życie dyrektywa wodna. Dlaczego nawiążemy współpracę właśnie z polskim funduszem? W zeszłym roku rozpoczął on finansowanie projektów poza granicami Polski. To kredyt do 100 mln zł pod niski procent – 1-2 proc." – wyjaśniła Horbata i dodała, że Lwiwwodokanał i strona polska już opracowali memorandum o współpracy.

"W najbliższym czasie spodziewamy się podpisania tego memorandum. Stworzona grupa robocza. Jest harmonogram spotkań. Wymieniamy się dokumentacją. Strona polska otrzymała od nas wszystkie opracowania dotyczące oczyszczalni ścieków. Oczywiście, z pomocą polskiego funduszu spodziewamy się pozyskać i inne programy, przewidujące inwestycje w ekologię" – powiedziała Ulana Horbata.

* Jeśli znajdziesz błąd w wiadomości, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter.
реклама
więcej nowości
2017-11-19 23:34:19