Poniedziałek, 19 czerwca, 2017, 11:00 Polityka
Wicepremier RP: Nad tym jak rozwiązać bolesne pytania wspólnej historii, powinni myśleć liderzy państw i społecznicy

Nad tym jak rozwiązać bolesne pytania polsko-ukraińskiej historii, powinni myśleć zarówno liderzy państw jak i społecznicy.

O czym w wywiadzie dla ZIK oświadczył przebywający w zeszłym tygodniu z wizytą we Lwowie wiceprezes Rady Ministrów RP, minister kultury i dziedzictwa narodowego RP Piotr Gliński.

"Jest problem oczywiście, mówiąc bardzo delikatnie, innej wrażliwości historycznej, odnośnie pewnych faktów i wydarzeń. Oczywiście to jest poważny problem, ponieważ, dla Polski, dla Polaków, bolesne są doświadczenia czystek etnicznych na Wołyniu. To są rzeczy, które do końca w naszych relacjach nie zostały wyjaśnione i wymagają wyjaśnienia. My, ja przynajmniej, przyznajemy, na przykład, że akcja Wisła, która nie jest symetryczną wobec Wołynia, była akcją za którą jest ktoś w stanie ponieść odpowiedzialność, ponieważ nie powinno się stosować odpowiedzialności zbiorowej w sytuacji konfliktu, który owszem miał barwy także narodowościowe, ale absolutnie nie było żadnego uzasadnienia dla takiej ekspresji. To my przyznajemy, przynajmniej ja przyznaje. Jest dla nas jakimś usprawiedliwieniem, że to zrobili ukraińskimi, polskimi, czy rosyjskimi rękoma komuniści. Kraje nasze nie były niepodległe. Jest to jednak drugorzędna sprawa" – oświadczył polski wicepremier.

"Mamy bolesne rachunki krzywd i to należy do naszych liderów, żeby myśleć o pojednaniu i o może raz na zawsze rozstrzygnięciu tych spraw. Ale należy to także do historyków i do naszych urzędników służby cywilnej, którzy zajmują się tą problematyką. I tu chyba mamy dobry przykład, bo niedługo – 19 czerwca, będą rozmowy na temat upamiętnień uporządkowania spraw upamiętnień pomiędzy Ukraińskim Instytutem Pamięci Narodowej, a Polskim Instytutem Pamięci Narodowej oraz Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP. I to jest pierwszy krok na takim poziomie operacyjnym. I liczę, że będą następne. Natomiast oczywiście ostateczny krok będzie należał do naszych liderów i polityków rządzących na Ukrainie i w Polsce. Pewne gesty były poczynione, my je doceniamy, ale myślę, że wciąż są pewne sprawy, które należy jasno postawić i zaakceptować wspólne widzenie historii" – akcentował Piotr Gliński.

 

* Jeśli znajdziesz błąd w wiadomości, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter.
реклама
więcej nowości
2017-07-23 23:53:11