Środa, 19 kwietnia, 2017, 13:45 Wydarzenia
Heraszczenko: Terroryści znów pod zmyślonymi pretekstami zrywają uwolnienia zakładników

18 kwietnia przedstawiciele okupowanych terytoriów obwodów donieckiego i ługańskiego zerwali procedurę weryfikacji osób przebywających w instytucjach penitencjarnych.

O czym na Facebooku poinformowała przedstawiciel Ukrainy w podgrupie ds. humanitarnych trójstronnej grupy kontaktowej ds. uregulowania konfliktu w Donbasie, pierwszy wiceprzewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Iryna Heraszczenko.

Ona zaznaczyła, że we wtorek, 18 kwietnia, przedstawiciele OBWE, Ukrainy i Biura Rzecznika Praw Obywatelskich RNU Walerii Łutkowskiej przybyli do Mariupola, aby, zgodnie z osiągniętymi w Mińsku ustaleniami, rozpocząć weryfikację kilkuset osób znajdujących się w instytucjach penitencjarnych i których, według ukraińskiego ustawodawstwa, można uwolnić od dalszego odbywania kary w zamian za zwolnienie ukraińskich zakładników przetrzymywanych na okupowanych terytoriach.

Heraszczenko, podkreśliła, że procedura weryfikacji nie rozpoczęła się, w ostatniej chwili ponieważ przedstawiciele samozwańczych republik "pod zmyślonymi pretekstami zrezygnowali z udziału w weryfikacji i chcieli ponownie powrócić do dyskusji już sto razy omawianej na spotkaniach w Mińsku".

"Taktyka terrorystów i ich rosyjskich kuratorów jest oczywista – zablokować proces uwolnienia zakładników, w pełni wykluczyć z dialogu międzynarodowe organizacje humanitarne. Najpierw kategorycznie odmówili udziału w procesie wyzwolenia przedstawicieli Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża, a następnie, po dwumiesięcznych (!) negocjacjach i już osiągniętych porozumieniach (!), zablokowali ONZ, teraz im nie podoba się OBWE, choć ta organizacja bezpośrednio zaangażowana w miński proces pokojowy, a jej przedstawiciele są koordynatorami wszystkich podgrup trójstronnej grupy kontaktowej" – napisała Heraszczenko.

Ona dodała, że stanowisko terrorystów zostało zatwierdzone na Kremlu – "skierować negocjacje na dwustronny bezpośredni dialog, niby Rosji w tym konflikcie nie istnieje i chodzi o "cywilny konflikt", a nie zewnętrzną agresję".

"Ale miński format – to nie moskiewski, nie doniecki czy ługański format. To trójstronne rozmowy między Ukrainą, koordynatorem OBWE i Rosją. Właśnie takie stanowisko zajmuje Ukraina w trójstronnej grupie kontaktowej, gdzie rozwiązywane są wszystkie pytania i podejmowane są decyzje, które zawsze trzeba wykonywać, a nie udawać", – podkreśliła Heraszczenko.

 

* Jeśli znajdziesz błąd w wiadomości, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter.
реклама
więcej nowości
2017-11-18 17:45:45