Wtorek, 18 kwietnia, 2017, 12:02 Polityka
Państwowe media w Rosji twierdzą, że Donald Trump bardziej niebezpieczny aniżeli Kim Dzong Un

Telewizja państwowa Rosji twierdzi, że prezydent USA Donald Trump jest bardziej niebezpieczny, niż wódz Korei Północnej Kim Dzong Un.

Rządowe środki masowego przekazu w Rosji w listopadzie z zadowoleniem powitały zwycięstwo Donalda Trumpa, ale wygląda na to, że decyzje podjęte przez nowego prezydenta USA od momentu objęcia urzędu, całkiem zmieniły radość rosyjskich środków masowego przekazu na irytację – poinformowała The Independent.

Stosunki zaostrzyły się po tym, jak Donald Trump zrzucił bomby na Afganistan, oskarżył Moskwę o opanowanie Krymu siłą i zbombardował syryjskich sojuszników Kremla.

Znany rosyjski propagandowy prezenter wiadomości Dmitrij Kisielow, powiedział w swoim cotygodniowym show "Wiadomości tygodnia": "Świat o włos od wojny nuklearnej".

"Wojna może wybuchnąć w wyniku konfrontacji dwóch osobowości: Donalda Trumpa i Kim Dzong Una. Oba są niebezpieczni, ale kto jest bardziej niebezpieczny? Trump!".

Kisielow, również rzucił: Trump "bardziej impulsywny i nieprzewidywalny, niż przywódca Korei Północnej. Dodał, że obaj mają wspólne cechy: ograniczone międzynarodowe doświadczenie, nieprzewidywalność i gotowość do wojny".

Kisielow, zaznaczył, że Kim Dzong Un jest mniej niebezpieczny, niż prezydent USA, bo jest gotowy do rozmów, nie atakował inne kraje i nie wysyłał morską flotę do wybrzeża USA.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nie zechciał odpowiedzieć, czy poglądy pana Kisielowa pokrywają się z kremlowskimi, mówiąc: «Jego pozycja jest podobna, ale nie zawsze».

"On (Kim Dzong Un), w końcu jest na własnym terytorium. On nie zamierza napadać na kogoś tylko dlatego, że chce tego", – powiedział Kisielow, który kiedyś powiedział, że Moskwa może zamienić Stany Zjednoczone na radioaktywny popiół.

Wydanie przypomniało, że po niespodziewanej wygranej Donalda Trumpa w listopadzie, rosyjski prezenter telewizyjny triumfalnie powiedział: Rosja "gratuluje sobie wygranej Donalda Trumpa".

Wówczas Kiesielow powitał zwycięstwo Donalda Trumpa, zauważając, że to będzie przywróceniem dobrych stosunków między Moskwą a Waszyngtonem, które nasiliło się po interwencji Rosji na Ukrainie i w Syrii.

The Independent dodała, że w innych rosyjskich p mediach aństwowych początkowa euforia po wygranej Trumpa również już minęła, ale w przeszłości Kisielow często zadawał jej ton.

 

* Jeśli znajdziesz błąd w wiadomości, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter.
реклама
więcej nowości
2017-08-20 16:39:42