Wtorek, 14 lutego, 2017, 12:01 Wydarzenia
Ekspert: stan wyjątkowy w sektorze energetycznym nie dotknie zwykłych Ukraińców. Na razie wyłączeń prądu nie będzie

W przypadku wprowadzenia stanu wyjątkowego w energetyce zagrożeń ograniczenia w dostawach prądu dla ludności w ciągu najbliższych dwóch-trzech tygodni nie ma.

O czym w komentarzu dla ZIK oświadczył współprzewodniczący Fundacji Strategii Energetycznych Dmytro Marunycz.

Zakłada on, że rząd jednak podejmie dziś decyzję o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w energetyce.

"Rzeczywiście, zważając na obecną sytuację, jest duże prawdopodobieństwo, że rząd będzie musiał w trybie ręcznym zarządzać branżą energetycznej", – uważa ekspert.

On także wytłumaczył co oznacza wprowadzenie stanu nadzwyczajnego w energetyce: "Chodzi o wiele większe uprawnienia dla organów władzy, dla spółki państwowej Ukrenergo, która jest menedżerem zintegrowanego systemu energetycznego kraju. To przewiduje przekierowanie strumieni finansowych na rynku. Delikatnie mówiąc, komuś nie zapłacić lub przekierować pieniądze na te cele, które rząd uważa za stosowne w danym momencie".

W tym samym czasie Dmytro Marunycz, dodał, że na razie zwykłych konsumentów energii elektrycznej to w żaden sposób nie dotknie.

"Może to dotknąć odbiorców przemysłowych, które mogą mieć pewne problemy. A dla ludności – przynajmniej w ciągu najbliższych dwóch-trzech tygodni zagrożeń ograniczenia dostaw prądu jednak nie będzie. Co najmniej póki jest węgiel. A co będzie potem – to już pytanie", – zaznaczył ekspert.

Jego zdaniem, alternatywy dla węgla z okupowanych terytoriów, którego dostawy blokują, teraz nie ma.

"Aby była alternatywa, trzeba było ją stworzyć. Istnieją rozwiązania, które złożone finansowo i technologicznie, i które muszą być podjęte w określonym okresie czasu. Gdyby dwa lata temu zajęli się tym, być może, teraz teoretycznie można byłoby zrezygnować z tych dostaw. Ale pojawia się kolejne pytanie: gdzie znaleźć ogromne ilości tego alternatywnego węgla i kto zapłaci za wymianę bloków elektrowni z antracytu na węgiel innego gatunku? To wielomiliardowe środki", – podkreślił Marunycz.

 

* Jeśli znajdziesz błąd w wiadomości, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter.
реклама
więcej nowości
2017-09-20 06:48:13