Niedziela
07 lutego 2010
15:10
Na Ukrainie startowała druga tura wyborów prezydenckich
Dzisiaj, 7 lutego, na Ukrainie startowała druga tura prezydenckich wyborów. O najwyższe stanowisko w państwie walczy lider Partii Regionów Wiktor Janukowycz oraz urzędująca premier Julia Tymoszenko. Lokale wyborcze otwarto o godz. 7.00 czasu polskiego, głosowanie potrwa do godz. 19.00, poinformowało wydanie Ukraińska Prawda.Według danych Centralnej Komisji Wyborczej, do godz.10.00 czasu polskiego, frekwencja w drugiej turze wyborów prezydenckich na Ukrainie wyniosła 17,45 proc. Najwięcej osób głosowało dotychczas we wschodnich obwodach kraju.
Prawo głosu na Ukrainie posiada 36 576 763 osób. Centralna Komisja Wyborcza powinna ogłosić oficjalne wyniki wyborów w ciągu 10 najbliższych dni.
Komentarze
Dodać komentarz
Top-5
Top komentowane
Загрузка...




Do godz. 15.00, frekwencja w drugiej turze wyborów prezydenckich na Ukrainie wyniosła 46,32 proc.

zmolo.com

Nie trzeba było być jasnowidzem żeby widzieć że działania te będą ze szkodą na przyszłość relacji Polsko-Ukraińskiej. Kresowiacy którzy pamiętają własne lub przekazane w opowiadaniach ciężkie przeżycia swoich bliskich 70 lat temu, ulegli fobii człowieka któremu zabrakło wyobraźni i który nie potrafił zrozumieć konsekwencji swoich działań. Kresowiacy przecież chcieliby wracać i odwiedzać tereny Ukrainy z których pochodzą i oczekują rzetelnego dialogu który powinien trwać dalej pomiędzy naszymi krajami.
A tymczasem dzisiaj Isakowicz Zaleski dał argumenty do ręki sceptykom proeuropejskiej Tymoszenko która kojarzona była z Juszczenko jako też jeden z liderów Pomarańczowej Rewolucji.
To właśnie o te kilka procent wyborców polskiego pochodzenia i niezdecydowanych którzy potraktowali protesty w Polsce jako oskarżenie przed obozem pomarańczowych doprowadziło do porażki Tymoszenko i dążeń europejskich Ukrainy.
Dzisiaj po przejęciu władzy przez Janukowycza który wykona całkowicie coś innego niż zapowiadał, awanturnicy w Polsce przekreśli dialog pomiędzy Polakami i Ukraińcami bo osłabią teraz procesy demokratyczne na Ukrainie przez wepchnięcie jej w prorosyjskie ręce oligarchów.
Rosja umie sobie doskonale radzić z takimi zadaniami jak przekupywanie i nagradzanie przychylnych sobie polityków i biznesmenów oraz wpływać na politykę wschodnia EU za pomocą opłacalnych kontraktów i tanich surowców dla Francji i Niemiec.
Rosja teraz pośrednio będzie działała przeciwko pojednaniu Polsko Ukraińskiemu w zachodniej Ukrainie dla wzmocnienia swojej pozycji w Rosyjskojęzycznej wschodniej części Ukrainy.
Isakowicz Zaleski zaślepiony tandetnym populizmem wyrządził Kresowiakom najgorszą szkodę jaką mógł im zrobić bo przecież z tymi protestami można było poczekać choćby jeden tydzień na czas po wyborach prezydenckich a nie wpychać Ukraińskich wyborców w ręce Janukowycza.