Wtorek
26 stycznia 2010
17:30
Lwowowi grozi niewypłacalność

Według jego słów, Departament Skarbu Państwa nie wykonał finansowych zobowiązań przed miastem na sumę 130 mln UAH. «Pod koniec 2009 roku, a zwłaszcza teraz złożyła się sytuacja: pieniądze na koncie miasta są, o czym świadczą dane Departamentu Skarbu Państwa, ale otrzymać ich miasto nie może», – zawiadomił Iszczuk.
«Rada Miejska podjęła decyzję rozmieścić 100 mln UAH uzyskanych od sprzedaży obligacji na depozycie i opłacać wykonanie prac budowlanych stadionu na EURO 2012. 11 stycznia poleciliśmy przelać te 100 mln UAH na konto banku. Kiedy usiłowaliśmy przelać te środki na depozyt – okazało się, że ich nie ma. Więc od 11 stycznia po dzień dzisiejszy ponieśliśmy straty na ok. 746 tys. UAH. Każdy dzień tracimy 67 tys.UAH. To oznacza prawną niewypłacalność miasta», podkreślił przedstawiciel Rady Miejskiej.
Zdaniem Olega Iszczuka, problem polega na nowej redakcji Kodeksu Budżetowego Ukrainy. «W żadnym wypadku nie można trzymać pieniądze samorządowe w państwowej kieszeni, tym bardziej, jeżeli ta kieszeń jest bezpośrednio podporządkowana Radzie Ministrów. Inaczej jakikolwiek telefon premiera, jakakolwiek uchwała zrobi to, co mamy teraz. Samorządy powinny sami decydować, gdzie trzymać swoje pieniądze: czy w banku, czy w Departamencie Skarbu Państwa», podsumował Oleg Iszczuk.
Komentarze
Dodać komentarz
-
- wędrowiec15:22 28.01.10
- Skoro upadnie, to czas by Lwów wrócił do Macierzy!!!





zmolo.com
